Najlepsze kosmetyki naturalne

Najlepsze kosmetyki naturalne

Wszystko na temat kosmetyków naturalnych.

Wpisy z Sierpień, 2011

  • Aloes na urodę:)

    Data:
    7 sierpnia 2011
    Dodał:
    Darish
    Dyskusja:
    1 komentarz
    Kategorie:
    Ciekawostki
    Tagi:

    W doniczce, nie osiąga wprawdzie wówczas takich rozmiarów, jak w warunkach naturalnych, ale zachowuje swoje specyficzne walory. Aloes lubi częściowy cień, dobrą ziemię i niewielkie ilości wody. Nie jest – jak często błędnie przypuszczano – kaktusem. Należy do rodziny lilii i cebul. Nie posiada łodygi i części zdrewniałych, tylko wielkie, mięsiste, liście bogato wypełnione sokiem i żelem. Zarówno żel, jak i sok mają te same właściwości i są szeroko wykorzystywane w kosmetyce i medycynie ludowej. Zawierają wielocukry, witaminy, sole mineralne, enzymy, aminokwasy, saponiny, kwasy organiczne.

    Lecznicze właściwości aloesu znane są nie od dziś. Pierwsze wzmianki na temat jego użycia pochodzą sprzed około 3000 lat. Dawniej, odcięty i przepołowiony kawałek liścia, przykładano bezpośrednio na zranione lub oparzone miejsce. Wysuszony na słońcu miąższ aloesowy zalecano jako silny środek przeczyszczający, świeży sok wykorzystywano do leczenia dolegliwości przewodu pokarmowego, nerek i jamy ustnej. Zewnętrznie stosowano go do pielęgnacji skóry i włosów. Wiele z nas pamięta z dzieciństwa smak nalewki aloesowej, sporządzonej na miodzie przez mamy i babcie z rośliny uprawianej w doniczkach. Obecnie znów rozkwita zainteresowanie aloesem wśród lekarzy i kosmetologów. W połowie lat sześćdziesiątych opracowano specjalną metodę stabilizacji żelu, która umożliwia zachowanie wszelkich jego naturalnych właściwości. Dzięki temu, dziś jest on szeroko wykorzystywany do produkcji preparatów kosmetycznych i farmaceutycznych. Najwięcej aktywnych składników zawierają liście 4-5-letniego aloesu. Preparaty z zawartością wyciągu aloe vera stosowane są zewnętrznie w wielu dolegliwościach: łagodzą podrażnienia, stany zapalne, przyspieszają gojenie się ran, pomagają leczyć trądzik, świąd, oparzenia. Żel aloesowy zawiera tzw. hormon gojący, a także mieszaninę antybiotyków i środków koagulujących, które uśmierzają ból, pobudzają regenerację tkanek i mają właściwości nawilżające. Działanie aloesu nie ogranicza się do powierzchniowej warstwy naskórka. Przenika on dużo głębiej, aktywizuje komórki skóry, pobudza produkcję kolagenu i elastyny w dermicznej tkance łącznej, przywraca skórze jędrność, lepiej ją nawilża, wygładza drobne zmarszki. Najnowsze badania wykazały, że stosowany wewnętrznie wyciąg z aloe vera wzmacnia mechanizmy obronne całego organizmu, uodparnia go na działanie bakterii chorobotwórczych i pomaga w wydalaniu toksyn z tkanek. Właśnie dla takiego działania przeznaczone były babcine nalewki. Aloes przyspiesza też gojenie wrzodów żołądka, leczy stany zapalne, zmniejsza bolesność stawów w reumatyzmie, zwalcza szkodliwe działanie wolnych rodników, uszkadzających żywe komórki, zapobiegając ich stopniowej degeneracji i starzeniu się organizmu. Wśród licznych preparatów na bazie aloesu, obecnych w naszych sklepach, na uwagę zasługują produkty holenderskiej firmy Corrective Intercontinental Cosme-tics N. V. Są one dostępne wyłącznie w gabinetach kosmetycznych. Zakupu można dopiero dokonać po fachowej konsultacji z odpowiednio przeszkoloną kosmetyczką. Specyficzną ofertą firmy jest aloesowy preparat do zabiegu mini-lift (ang. lift – podciągać, podnosić), który działa na skórę regenerująco, polepsza jej ukrwienie, dotlenienie i rozluźnia napięte mięśnie, dzięki czemu skóra staje się jędrna i sprężysta. Do zabiegu używa się preparatów zawierających głównie żel aloe vera i wyciąg z placenty, z której usunięto hormony. Minilift jest specyficzną gimnastyką mięśni twarzy, masażem . bez użycia rąk czy aparatury. Podczas zabiegu skóra pochłania wszystkie cenne substancje aktywne, zawarte w placencie i aloesie. Aloesowy minilift można stosować na twarz, a także na wybrane partie ciała, np. piersi, uda, mięśnie brzucha. Nadaje się dla osób w każdym wieku. U nastolatków może być pomocny w leczeniu trądzika. U osób starszych w wygładzaniu i pojędrnieniu skóry. Już] jednorazowy zabieg przynosi znaczną poprawę wyglądu. Dla utrwalenia pozytywnych zmian lub kiedy skóra jest dość zniszczona, warto poddać się serii 10 do 15 zabiegów. Uzupełnieniem kuracji są preparaty stosowane w domu, również na bazie aloe vera. Doprawdy, warto skorzystać z naturalnych właściwości tej  niezwykłej, choć tak znanej rośliny.

  • Domowe sposoby na poparzenia słoneczne

    Data:
    3 sierpnia 2011
    Dodał:
    Darish
    Dyskusja:
    1 komentarz
    Kategorie:
    Ciekawostki
    Tagi:
    , ,

    Słońce, plaża, błękitna woda? To zestawienie, któremu nie jedna osoba nie potrafi się oprzeć. Zbyt długo korzystałaś z kąpieli słonecznych? Sprawdź, jak pomóc spieczonej skórze! Odpowiednia pielęgnacja pozwoli cieszyć się tylko dobrymi wspomnieniami i ładną opalenizną.

    Jeżeli Twoja skóra jest zaczerwieniona, odczuwasz pieczenie, ściągnięcie i ból, to oznacza, że przesadziłaś z opalaniem. Nie zawsze jedna pod ręką są specjalne produkty przeznaczone do pielęgnacji skóry po opalaniu. Wiedz, że dużą ulgę mogą przynieść domowe sposoby. A jakie? Sprawdź poniżej i wybierz dla siebie najlepszy sposób! :)

    Kojąca woda

    Jeśli większe powierzchnie ciała są objęte oparzeniem, znaczącą ulgę przyniesie im schłodzenie wodą. Spokojnie można skorzystać z prysznica, kąpieli w letniej wodzie. Nie może ona być zbyt zimna. To zbyt duży szok termiczny dla skóry. Strumienie prysznica nie mogą być zbyt mocne, gdyż sprawiają duży ból. Chłodna woda powinna delikatnie spływać po ciele. Kojąco podziała także okład z kostek lodu. Te owijamy bawełnianą chusteczką i przykładamy do ciała.

    Minusy – wychodząc spod prysznica czy kąpieli możemy odczuć natychmiastowy przypływ gorąca. Ciało schłodzone powróci do poprzedniej temperatury. Dodatkowo może pojawić się natychmiastowe pieczenie skóry. Kostki lodu z pewnością szybko się roztopią więc sposób ten polecany jest do wykorzystania w wannie.

    Mleczny okład

    Chyba każdy z nas zna ten sposób i stosował go nie raz w chwili desperacji. Ciało smarujemy naturalnym jogurtem, zsiadłym mlekiem, twarożkiem bądź kefirem. W wymienionych produktach znajdują się specyficzne enzymy i proteiny, które mają właściwości łagodzące i pomagają w szybszej regeneracji naskórka. Okład na miejsca poparzone przyniesie natychmiastową ulgę.

    Minusy- zdecydowanym minusem jest zapach produktów w połączeniu ze skórą i nieodłączny przymus kąpieli. Bowiem jak funkcjonować z kefirem na plecach? :)

    Kompresy z ziemniaka

    Ziemniak może przynieść ulgę na dwa sposoby. Albo w formie plasterków, albo papki. Plasterki muszą być cienki, natomiast papkę stworzymy poprzez starcie owego warzywa. Obie formy rozkładamy na ciało i leżymy tak przynajmniej 20minut. Ziemniak zawiera w swoim składzie minerały i witaminy A, C, E i te z grupy B. Oprócz pomocy w oparzeniach jest odpowiedni do łagodzenia stanów zapalnych skóry, zapobieganiu łuszczenia się jej i powstawaniu pęcherzy.

    Minusy – włożona praca w przygotowanie plasterków czy też starcie ziemniaka. Jego sok może ubrudzić ubrania i bezpośrednie otoczenie np. kanapa, łóżko na którym musimy leżeć z powodów oczywistych. Wymagana będzie kąpiel więc tak jak w przypadku kompresów mlecznych, najpierw załagodzimy skórę a następnie możemy ponownie podrażnić przez nieostrożne oczyszczanie ciała.

    W wyżej wymienionych, domowych sposobach plusy są oczywiste – leczenie poparzenia za grosze i domowymi sposobami. Jednak czy warto?

    Produkty dostępne w aptekach i drogeriach może i są droższe jednak zawierają kombinację składników, które zarówno łagodzą, chłodzą, zapobiegają wysuszeniu a w następstwie schodzeniu skóry, ładnie pachną, nie wymagają spłukiwania i coraz częściej nie brudzą ubrań. Możemy stosować je w ciągu dnia bez konieczności zmywania. Z pewnością oszczędzają nasz czas, a najtańszy produkt można nabyć już od 5zł.

    Pomimo iż nie znajdziemy dużej ilości produktów kosmetycznych z tej dziedziny, oznaczonych naklejką „naturalne” to jak jaką mamy pewność, że akurat w tym jogurcie czy tym ziemniaku, którym okładamy ciało są same zdrowe składniki?